A A A
Epoki Historyczne

Wczesnośredniowieczna lokalizacja grodu nie miała nic wspólnego z dzisiejszymi granicami miasta. Stary Kołobrzeg znajdował się wyżej rzeki Parsęty, na prawobrzeżnym wzgórzu, około czterech kilometrów od linii Bałtyku. Otoczony wodami rzeki i rozległego bagniska oraz wałem drewniano - ziemnym, dostatecznie chronił mieszkańców. Miejscowa ludność słowiańska zajmowała się łowieniem ryb i rzemiosłem, ale najbardziej znaczącym zajęciem było warzenie soli, czyli jej produkowanie.

Prowadzono je na wyspie, w pobliżu ujścia rzeki, gdzie ze źródeł wypływały wody solankowe. Sława Salsa Cholbergiensis czyli Miasta Solnego, jak nazywa go kronikarz Thietmar ( początek XI w.), sięgała wtedy daleko. Ranga jego wzrosła jeszcze bardziej, gdy władca Polski Bolesław Chrobry i cesarz Niemiec Otton III, na Zjeździe e Gnieźnie w roku 1000, ustanowili tamże arcybiskupstwo oraz trzy biskupstwa w Krakowie, Wrocławiu i Kołobrzegu. Było to ważne wydarzenie nie tylko o znaczeniu religijnym, lecz także politycznym. Łączyło ze sobą ziemie polskie, przy całkowitej aprobacie przyjaznego Polsce cesarza Niemiec.

  • Od tego czasu Polska stać się miała państwem politycznie niezależnym, a kościół samodzielnie rządzącą się instytucją. Pierwszym biskupem został wyznaczony Reinbern, pochodzący z Hochseegau koło Seeburga.
  • Działalność pierwszego biskupa w Kołobrzegu skończyła się około roku 1013, kiedy to Bolesław Chrobry, uwikłany w wojnę z kolejnym cesarzem niemieckim Henrykiem II, wycofał swe wojsko z Pomorza. Sto lat później polski władca Bolesław Krzywousty znów opanował Pomorze, rozpoczęła się ponowna chrystianizacja. Bolesław Krzywousty zaprosił do tego posłannictwa w roku 1124 biskupa Ottona Bambergu.
  • Od czasu prowadzonej przez niego chrystianizacji, zaczyna się na Pomorzu pierwszy proces wpływów niemieckich.

MIASTO LOKACYJNE

  • W XIII wieku, w Kołobrzegu, podobnie jak na całym Pomorzu, rozwijało się w szybkim tempie rolnictwo, rzemiosło, kwitł handel. Statki żaglowe zaczęły pływać do odległych portów, wożąc na swych pokładach cenne towary. Drogi handlowe pełne były wozów ze zbożem, tkaninami, wyrobami z drewna, metalu i bursztynu. Utartymi szlakami wożono sól i solone śledzie.
  • 23 maja 1255 roku, władcy Ziemi Kołobrzeskiej, książę Warcisław III i biskup kamieński Herman von Gleichen, który sprzyjał kolonizacji niemieckiej, podpisał dokument o nowej lokacji miasta na prawie lubeckim. Nowemu Kołobrzegowi przyznano zwolnienia ze wszelkich świadczeń przez 5 lat, a osadnikom liczne nadania i ulgi. Miasto ulokowano w granicach przybliżonych do dzisiejszego śródmieścia. Pierwsi osadnicy byli Niemcami, pochodzili z Lubeki i zaodrzańskiego Greifswaldu. Ustalono nowe prawa miejskie, wagi, taryfy, cła i podatki. Zaczęto budować domy mieszkalne, obiekty kościelne i miejskie. W porcie przeładowywano ryby, sól i inne towary.
  • Część mieszkańców ze starego grodu przeniosła się teraz do nowego miasta. Ludność słowiańska, która zdążyła zbiednieć w rywalizacji z niemieckimi kolonistami, zamieszkała w większości na podgrodziu. Nowe mieszczaństwo bogaciło się, najszybciej właściciele warzelni soli. W krótkim czasie Kołobrzeg urósł do grona miast samodzielnych, mających nawet własną flotę wojenną. Utworzono w mieście gildię solników i cech robotników solnych. W XIV wieku miasto zostało członkiem Hanzy, potężnej organizacji miast portowych, położonych nad Bałtykiem. I zyskało wiele przywilejów, ale musiało również ponosić koszty.
  • Na przełomie XIV i XV wieku, zaczęto stawiać w Kołobrzegu domy murowane, z wypalanej cegły. Do najważniejszych budowli miejskich należał stojący na rynku ratusz. Zbudowano także dom żeglarza, aptekę i łaźnię miejską. Ułożono drewniany rurociąg do czerpania wody. Z początkiem XIV wieku rozpoczęto budowę kolegiaty. Kupcy kołobrzescy najlepsze interesy robili na sprzedaży soli. nabywali za nią skóry owcze, wełnę, drewno oraz zboża. Powodzeniem wśród ówczesnych handlowców cieszyły się jarmarki.
  • Port kołobrzeski utrzymywał w tym czasie stałą żeglugę z portami szkockimi, Amsterdamem i Skandynawią. importowano sukna angielskie, przyprawy korzenne, tran i owoce południowe. Eksportowano zboża, mąkę, piwo oraz miód i wełnę. Na przedmieściach osiedli rolnicy i wyrobnicy miejscy. W XVI wieku Kołobrzeg liczył około 5 tysięcy mieszkańców. Słowianom żyło się coraz trudniej, byli dyskryminowani. Mieli ograniczone prawa w handlu i rzemiośle, nie mogli zajmować znaczących stanowisk i wykonywać niektórych zawodów.

ROZWÓJ I UPADEK MIASTA

  • W XVI wieku zaczął się regres gospodarczy Kołobrzegu. Nastąpiło to w wyniku przemian w kraju, upadku Hanzy, zwiększonej konkurencji w handlu i zastoju w produkcji soli. Ograniczono prawa dotyczące warzelnictwa, zaczęły się kłopoty z utrzymaniem stałych cen, wzrosła również konkurencja. Dochodziło także do buntów kołobrzeżan przeciwko bogatemu patrycjatowi W 1524 roku, na czele zbuntowanego pospólstwa w Kołobrzegu stanął Jakub Adebar, szlachcic z pochodzenia. Buntownicy mieli zamiar kontrolować dochody i wydatki miejskie oraz brać udział w zarządzaniu miastem. Na krótki czas Rada Miasta straciła nawet swoją pozycję, ale w grudniu tegoż roku na powrót ją odzyskała. Adebar został uwięziony i ścięty przed ratuszem.
  • Upadku gospodarczego miasta dopełniły zniszczenia spowodowane wojną trzydziestoletnią, w wyniku której Kołobrzeg dostał się w roku 1653 ( 5 lat po pokoju westfalskim 1648 ) pod panowanie Brandenburgii. Zaczęto wówczas rozbudowywać fortyfikacje, nadając miastu charakter twierdzy. Miasto otoczył łańcuch bastionów i szańców. Następna wojna, zwana siedmioletnią, ponownie nie ominęła Kołobrzegu. Miasto atakowane było z lądu i z morza przez wojska rosyjskie. Za trzecim oblężeniem, w roku 1761, Kołobrzeg został zdobyty. Załoga skapitulowała. i ta wojna przyniosła olbrzymie zniszczenia. Miasto straciło na znaczeniu gospodarczym. Kilka lat później Kołobrzeg ponownie się zbroi.
  • Zbudowano dwa dzieła fortyfikacyjne-fort Ujście i redutę Morast oraz rozbudowano niektóre istniejące budowle obronne. Miasto znów stało się twierdzą. Zahamowało to na dłuższy czas jego rozwój. Do historii Kołobrzegu weszła walka o obronę miasta, w roku 1807, w czasie wojny francusko-pruskiej. Pod wodzą majora Augusta Neihardta von Gneisenau wojsko pruskie i mieszkańcy miasta, w godnych podziwu walkach, wypełnili rozkaz króla Fryderyka Wilhelma III, nakazujący bronić Kołobrzegu za wszelką cenę. Chodziło przede wszystkim o utrzymanie portu, który po opanowaniu przez Francuzów portów w Szczecinie i Gdańsku, był jedynym łącznikiem Prus ze Szwecją i Anglią. W obronie miasta wsławili się burmistrz Kołobrzegu Joachim Nettelbeck oraz uznany już wcześniej, jako nieuchwytny partyzant, major von Schill.
  • U boku Francuzów, bili się również polscy żołnierze pod dowództwem pułkownika Antoniego Sułkowskiego. Atakowali z dobrym skutkiem wschodnią flankę nieprzyjaciela. Polacy, którym przyświecał szczytny cel odzyskania niepodległego państwa, walczyli bohatersko. Obrona kołobrzeżan i wojsk pruskich, wśród których byli również Polacy służący w armii zaborcy, stała się przykładem pruskiej waleczności i walki do ostatniego żołnierz. Właśnie wtedy powstała o "niezwyciężonym Kolbergu. Odbudowa miasta po wojnie francusko-pruskiej trwała przez lata. Na skutek ostrzeliwań artyleryjskich, przeszło 100 domów legło w gruzach, spalono także, na rozkaz komendanta twierdzy, wszystkie przedmieścia. Zniszczony został zabytkowy ratusz.

KOŁOBRZEG W LATACH 1875 - 1945

  • Ważną dla Kołobrzegu była decyzja z roku 1872 o likwidacji statusu jako twierdzy. Od tego czasu nastąpiło całkowite przeobrażenie Kołobrzegu, który szybko zaczął przekształcać się w uzdrowisko. Budowano pensjonaty, nad samym brzegiem morza zbudowany został pałac-dom zdrojowy. Rozwijał się ruch letniskowy. Nowa linia kolejowa pozwoliła na szybkie połączenie z Berlinem, Poznaniem, Gdańskiem i Szczecinem. Przybywało w mieście nowych szpitali, kościołów, domów handlowych, sklepów, restauracji. W roku 1868 wybudowano teatr na 600 miejsc. Uruchomiono gazownię oraz sieć wodociągowo-kanalizacyjną. W części nadmorskiej powstały małe sanatoria z kąpielami w wodach solankowych. Szybko zwiększyła się liczba ludności, przed II wojną światową wynosiła 25 tysięcy.
  • W Kołobrzegu przebywało wówczas wielu Polaków. Oni wspomagali także budowę kościoła katolickiego Św.Marcina, oddanego wiernym w 1895 roku. Słuchano tam spowiedzi po polsku i niemiecku oraz głoszono polskie kazania. I wojna światowa zahamowała rozwój miasta. Kołobrzeg znów na wiele lat zmienił swe oblicze. Z miasta wczasowego, stał się wielkim lazaretem. Po wojnie starano się przywrócić jego dawną sławę, ale nie było to łatwe. Panował wówczas kryzys gospodarczy. Coraz trudniej było o zasobnych gości. Polacy, mieszkańcy Wielkopolski i Pomorza, jeszcze niedawno poddani Prus, odzyskali teraz niepodległość i stali się dla Niemców obcokrajowcami. Do Kołobrzegu przestali przyjeżdżać z różnych powodów, także politycznych. Liczba osób odwiedzających Kołobrzeg spadła znacznie. Dopiero w roku 1928 osiągnęła stan z roku 1914, to jest około 23 tysiące osób. Władze Kołobrzegu postanowiły przyciągnąć gości, głównie ze Skandynawii i centralnych Niemiec. Uruchomiono nawet specjalną linię pasażerską statkiem parowym na Bornholm i do Szwecji.
  • Atrakcją były także zawody hipiczne organizowane na torze wyścigowym oraz zawody motocyklowe. Podniesiono standard obiektów wczasowych i hotelowych. Większość domów kuracyjnych wyposażono w urządzenia do kąpieli solankowych i borowinowych. Powiększono także bazę sanatoryjną. Zachęcano również do spędzania wczasów i kuracji poza letnimi miesiącami. To dla posezonowych gości przygotowano różne atrakcje. Zimą odbywały się kuligi, występy miejscowego teatru i orkiestry zdrojowej, a także przemarsz przez miasto postaci historycznych, między innymi bohaterów z wojny francusko-pruskiej. W roku 1925 z inicjatywy towarzystwa historycznego oddano do użytku muzeum miejskie. Placówka ta posiada cenne eksponaty, szczególnie zbiory archeologiczne pochodzące z wykopalisk prowadzonych na terenie powiatu kołobrzeskiego. Z wydanego w roku 1930 przewodnika po Kołobrzegu wynika, że w mieście czynnych było 8 banków, poczta z całodobowym dyżurem telefonicznym, 3 apteki, 3 kina, 1 stały teatr ze specjalnym letnim programem, orkiestra symfoniczna, 3 postoje dorożek, przystań kajakowa na Parsęcie oraz wypożyczalnia motorówek na plaży morskiej.
  • W części plażowej działały łazienki zdrojowe, kąpieliska i wydzielone plaże oraz biuro rzeczy znalezionych. W okresie międzywojennym, szczególnie w pierwszych latach trzydziestych, Kołobrzeg ponownie stał się modnym kąpieliskiem. Miasto reklamowało się jako miejscowość pełna słońca, zdrowia, solanek i piaszczystych plaż. Po nastaniu faszyzmu, ograniczone zostały wszelkie prawa i swobody demokratyczne. W ratuszu urzędował burmistrz, który do pomocy miał doradców reprezentujących brunatne organizacje. Stopniowo hitlerowcy opanowali całe życie polityczno-społeczne. O tym, że wpływy partii faszystowskiej szybko rosły, świadczyły wyniki wyborów prezydenckich w 1932 roku. Spośród trzech kandydatów, Adolf Hitler zdobył w Kołobrzegu 44,97 procent głosów. Zaczęły się prześladowania Żydów. Zniszczono synagogę, a wielu Niemców wyznania mojżeszowego musiało opuścić III Rzeszę. Tych co pozostali w Kołobrzegu, spotkał tragiczny los. Ale nie cała społeczność Kołobrzegu popierała poczynania ideologów hitlerowskich. Pastor miejscowej kolegiaty Paulus Hinz wraz z grupą wiernych, wielokrotnie przeciwstawiał się działaniom faszystowskich władz. Był związany z ruchem pastora Dietricha Bonhoefera. W katedrze odprawiał systematycznie nabożeństwa za więźniów i prześladowanych przez nazistów, szczególnie duchownych.
  • Początek wojny nie spowodował większych zakłóceń w funkcjonowaniu miasta. Dopiero po napaści na Związek Radziecki cały przemysł kołobrzeski przestawił się na produkcję wojenną. Korzystano przy tym z przymusowych robotników, wśród których byli, obok innych narodowości, także Polacy. Ich los nie był łatwy. Narażeni byli na ciągłe szykany i prześladowania. Nie mogli korzystać z publicznych środków lokomocji, używać telefonów, posiadać aparatów fotograficznych, uczestniczyć w imprezach kulturalnych i sportowych organizowanych dla Niemców, uczęszczać do restauracji, kąpielisk i utrzymywać kontaktów z ludnością niemiecką. Tylko raz w miesiącu wolno było Polakom wziąć udział we mszy świętej, odprawianej w języku niemieckim. Polacy mieli mniejszy przydział żywności niż Niemcy, musieli nosić naszyty na ubraniu znaczek "P", który był odznaką swoistego napiętnowania narodu polskiego. Robotnikom polskim ograniczono możliwość korzystania z pomocy medycznej. Wojna odcisnęła wyraźne piętno na działalności uzdrowiskowej. Obiekty wczasowe i sanatoryjne oraz niektóre szkoły zamieniono na szpitale i lazarety.
  • Kołobrzeg, położony daleko od frontu, uchodził za miasto bezpieczne, dlatego też kierowano tu dzieci na wypoczynek a młodzież szkolną , z bombardowanych terenów, na kontynuowanie nauki i do obowiązkowej pracy. W 1944 roku, pod Kołobrzegiem, przy udziale tysięcy statystów nakręcono sceny batalistyczne do filmu "Kolberg. Obraz ten realizowano na polecenie ministra propagandy Goebbelsa. Miał on, w oparciu o historyczną obronę Kołobrzegu z 1807 roku, dodać narodowi ducha walki i głosić ideę prowadzenia wojny totalnej. Nie trzymano się jednak faktów historycznych. Premiera filmu odbyła się w styczniu 1945 roku, ale w kinach kołobrzeskich nie zdążono go wyświetlić.

BITWA W 1945 ROKU

  • W listopadzie 1944 roku, zgodnie z rozkazem Hitlera, Kołobrzeg ogłoszony został twierdzą. Od tej chwili wszelkie życie podporządkowano decyzjom komendanta Festung Kolberg. Zarządzono totalną mobilizację. Przez całą zimę kopano w mieście transzeje, okopy, podziemne bunkry i stanowiska ogniowe. Budowano barykady, wzmacniano siłę ognia artyleryjskiego, a także broni rakietowej. Festung Kolberg, w marcu 1945 roku, był przygotowany do obrony. Na redzie stały okręty wojenne Kriegsmarine, a na szynach kolejowych czekał pociąg pancerny.
  • Dowódcy twierdzy najwięcej kłopotów przysporzyła ludność cywilna, której przybywało z każdym dniem, w ucieczce przed zbliżającymi się wojskami sowieckimi. Część uchodźców wyszła z miasta, inni ewakuowali się morzem, a duża część zginęła podczas walk. 4 marca 1945 roku, Kołobrzeg zaatakowały czołgi radzieckie, lecz atak został odparty, a tanki spalone. Rankiem, 8 marca, do walki weszli polscy żołnierze z 6. dywizji piechoty. Otrzymali zadanie oczyścić miasto z resztek sił nieprzyjaciela . Dowódca, wydający ten rozkaz, nie miał najmniejszego pojęcia jakie siły bronią miasta, ani nic nie wiedział o jego obronie. Jakie były tego skutki, łatwo przewidzieć. Pierwsze natarcie nie przyniosło sukcesów, tylko straty.
  • Równocześnie na wschodnim odcinku atakowali żołnierze Armii Czerwonej z 272. dywizji piechoty. Ale i oni nie odnieśli większych zwycięstw. Postanowiono wzmocnić siły. W następnych dniach weszła do walki 3. dywizja piechoty Wojska Polskiego, znaczne siły artylerii oraz pododdziały saperów. Przełamano pierwsze punkty niemieckiej obrony. Ale walki były wyjątkowo zaciekłe i krwawe. Niemcy rzeczywiście, tak jak chciał Hitler, bronili się do ostatniego żołnierza. Wspomagali ich cywile, kobiety, dzieci i młodzież, w tym dziewczęta. Zdarzyło się, że na stanowiskach ogniowych fanatyczni obrońcy przykuwali się łańcuchami, aby strzelać do samego końca, bez szansy wycofania się z pola walki. Przez następne dni trwały natarcia żołnierzy polskich i radzieckich, ale kończyły się niewielkimi zdobyczami terenu.
  • Powoli jednak zaczęto wgryzać się w linię obrony Niemców. 12 marca generał Popławski wydał rozkaz wprowadzenia do walki jeszcze jednej polskiej 4. dywizji piechoty, a także pułku ciężkich czołgów i dwóch pułków artylerii. Z powietrza zaczęły atakować miasto samoloty 1 pułku lotnictwa myśliwskiego "Warszawa . Zrzucały one także ulotki skierowane do żołnierzy niemieckich i ludności cywilnej, o zaprzestaniu dalszej bezcelowej walki. Prosto z marszu 4.dywizja natarła na niemieckie stanowiska od wschodniej strony, w pasie od morza do białogardzkiej linii kolejowej. W tym czasie 7. pułk piechoty zdobył kościół św. Jerzego ( było aż 11 kontrataków ) i cmentarz przy dzisiejszej ulicy Koszalińskiej. W wyniku nocnego uderzenia, zajęto białe koszary. Ale straty w ludziach były bardzo duże. 14 marca o godzinie 15,00 Polacy przerwali ogień i przez radiostację nadali do komendanta twierdzy ultimatum o zaprzestaniu stawiania oporu i poddaniu załogi.
  • Dowódca twierdzy, wierny przysiędze "bronienia się do ostatniego naboju", nie zareagował na tę propozycję. Następnego dnia generał Popławski ponowił warunki kapitulacji. Tym razem dowódca, pułkownik Fellriede odpowiedział natychmiast, mając przygotowane oświadczenie, uzgodnione zapewne z dowództwem hitlerowskim. Oto jego treść: "W 1807 roku wojska napoleońskie nie potrafiły zdobyć Kołobrzegu, tym bardziej nie uda się to teraz Polakom". Walki rozgorzały na nowo. 15 marca, Niemcy starali się osłabić tempo natarcia, wprowadzili do walki zapasowe bataliony Kell, które przybyły ze Świnoujścia drogą morską. Ale Polacy szli jak burza. Wdarli się do miasta, walcząc zaciekle o każdy dom. Zdobyli okupione krwią czerwone koszary i parowozownię, sforsowali mosty na Więcemince i brzeg wyspy solnej.
  • Zmasowane ataki polskich i radzieckich żołnierzy zdezorganizowały niemiecką obronę. Niemcy bronili portu, z którego okrętami, kutrami, łodziami, barkami ewakuowali ludność cywilną, a potem swoich żołnierzy. Dzień później, walki przeniosły się na dworzec kolejowy, fabrykę farmaceutyczną i tor wyścigów konnych oraz szaniec kamienny. Walczono na obu brzegach Parsęty i Wyspie Solnej. Bitwa toczyła się w samym centrum miasta. Wycofujące się oddziały niemieckie podpalały każdy dom. Akcja "spalonej ziemi utrudniała szybkie posuwanie się naprzód polskim dywizjom. Pod naporem huraganowych ataków, zmasowanego ognia artyleryjskiego, w tym radzieckich katiusz, opór nieprzyjaciela zmalał.
  • Prawie cała ludność cywilna opuściła swoje domy, aby ewakuować się statkami. Ale pastor kolegiaty, Paulus Hinz postanowił wraz z rodziną pozostać w mieście, by nieść pocieszenie potrzebującym i mieć pieczę nad swoją świątynią. Po latach opowiada o tych dramatycznych wydarzeniach jego córka, Renate Haesner: "na krótko przed walkami o miasto, jeszcze w czasie pierwszego szturmu wojsk radzieckich, mój ojciec przeniósł się do piwnicy swojego mieszkania, przy Adolf-Hitler Platz. Zbierało się tam wielu uciekinierów. Pod krzyżem, który sam powiesił na ścianie, wspierali się codzienna modlitwą. Gdy w mieście trwały walki, mój 14 letni brat wychylił się z okna, aby spojrzeć czy kolegiata jest ostrzeliwana. Zabłąkany pocisk ugodził go w szyję i chłopiec zmarł. Pochowany został na podwórzu. Kiedy niemieccy żołnierze wycofywali się w stronę dworca kolejowego i chcieli za sobą podpalić dom, pastor Hinz interweniował w Brandkomando i ocalił budynek. Nadszedł wreszcie wieczór, gdy zdobywcy w szale walki wbiegli do domu. Szukali kosztowności, zegarków i kobiet. Pastor Hinz zwrócił się o pomoc do oficera. Wyjawił swoją antynazistowską przeszłość. okazało się, że oficer w polskim mundurze to Żyd, dobrze znający język niemiecki. Wysłuchał pastora i ...wyrzucił z piwnicy plądrujących żołnierzy. Potem podszedł do ojca i pokazał mu rodzinną fotografię. Oni wszyscy nie żyją-zostali wymordowani przez faszystów. Ale ja nie mam w sobie nienawiści. Przez całą noc polski oficer pilnował piwnicy pastora Hinza. - Był niczym anioł-wspominał pastor. Następnego dnia wszyscy mężczyźni zostali rozdzieleni od swoich rodzin i wywiezieni. Także rodzina Hinzów musiała opuścić miasto.(...)
  • 17 marca, Polacy kontynuowali zmasowane natarcie na dworzec kolejowy, w rejonie pasa nadmorskiego i na centralne kwartały miasta, a Rosjanie na szaniec Waldenfels. Niemcy wycofywali się w stronę portu, silnie kontratakują. Nocą z 17 na 18 marca, żołnierze opuścili skrycie główny pas obrony, zostawiając w nim tylko markujące silną obronę oddziały i zaczęli drogą morską ewakuację swoich wojsk. Oddziały 3. dywizji jeszcze nocą zdobyły dworzec kolejowy i posuwając się w stronę plaży, doszły rano do morza, na wschód od latarni morskiej. Niemieckie oddziały osłaniające, które nie zdążyły się ewakuować, zostały zniszczone lub wzięte do niewoli. Okręty niemieckie odpłynęły do Świnoujścia, uwożąc na nich żołnierz, którzy bronili się do ostatka. Walka o FESTUNG KOLBERG została zakończona. Zabitych w niej zostało 1013 żołnierz polskich, 142 zginęło bez wieści, a 2652 zostało rannych. Razem 3807 ludzi, co stanowiło około 13 procent stanów osobowych oddziałów. Późnym popołudniem, 18 marca 1945 roku, na tarasie fortu, na którym dzisiaj stoi latarnia morska, odbyły się żołnierskie zaślubiny Polski z Morzem.
  • Uczestniczyły w nich delegacje oddziałów i związków taktycznych, biorących udział w bitwie. Po mszy świętej, zastępca dowódcy do spraw polityczno-wychowawczych I Armii Wojska Polskiego Piotr Jaroszewicz, powiedział do żołnierzy: Zapamiętajcie sobie-to jest historia. Kiedyś o tym dzisiejszym dniu przyszłe pokolenia będą mówić z czcią, jak my mówimy o naszych wielkich przodkach. Wy tworzycie historię, jak niegdyś tworzył ją Chrobry i Krzywousty. Następnie wąsaty kapral, Franciszek Niewidziajłło, rzucając zaślubinowy pierścień, wypowiedział uroczyście, donośnym głosem; Przyszliśmy, Morze, po ciężkim trudzie. Widzimy, że nie poszedł na marne nasz trud. Przysięgamy, że Cię nigdy nie opuścimy. Rzucając ten pierścień w Twe fale biorę z Tobą ślub, ponieważ Tyś było i będziesz zawsze nasze.

KOŁOBRZEG PO II WOJNIE ŚWIATOWEJ

  • Jeszcze 18 marca, gdy tylko ucichły strzały, wojsko polskie zaczęło opuszczać miasto. Pozostały tylko grupy sanitarne i porządkowe z zadaniem pochowania żołnierzy. Do miasta wkroczyły oddziały radzieckie. Część ludności niemieckiej zaczęto wysiedlać poza obręb Kołobrzegu. W mieście pozostała niewielka grupka Polaków-niedawnych robotników przymusowych, którzy ocaleli podczas marcowych walk. Jako pierwsi, jeszcze pod koniec kwietnia 1945 roku, przyjechali do Kołobrzegu warszawscy kolejarze. W Kołobrzegu panowała władza wojskowa. Komendantem został radziecki oficer. Przystąpiono od razu do zasiedlenia koszar jednostkami Armii Czerwonej i rozpoczęto systematyczną wywózkę majątku miasta. Prawo wojny było nieubłagane: wszystko dla zwycięzców.
  • Jednocześnie, zgodnie z ustaleniami jałtańskimi, na tereny Pomorza Zachodniego, zaczęli przybywać pierwsi przedstawiciele władz polskich. Również do Kołobrzegu dotarła taka grupa, z Władysławem Ciesielskim, delegatem RP na powiat kołobrzesko-karliński. Po spotkaniu w komendanturze wojennej i miłym przyjęciu, nie otrzymali jednak zgody na stały pobyt w mieście i zorganizowanie w nim polskiej administracji. Tłumaczono się warunkami wojennymi, wciąż jeszcze płonącym miastem i trudnościami komunikacyjnymi. Starostwo musiano zatem przenieś do Karlina. Pełnomocnik Ciesielski co jakiś czas nalegał jednak na otwarcie miasta dla polskich osadników i zajęcia urzędów przez władze polskie. 31 maja 1945 roku, sowiecki komendant wojenny zaprosił do siebie władze administracyjne z Karlina. Zebrano wtedy w sali kościoła luterańskiego niemiecką ludność cywilną i w obecności pierwszego prezydenta miasta, Stefana Lipickiego, i polskiej delegacji władz miejskich i powiatowych, komendant ogłosił, że z dniem 1 czerwca 1945 roku Kołobrzeg przechodzi pod polskie władanie. Od tego czasu Kolberg przestał być miastem niemieckim, a stał się polskim Kołobrzegiem. Zaczęli przyjeżdżać pierwsi osadnicy.
  • Najbardziej liczyli się rzemieślnicy, pracownicy urzędów i poczty, kolejarze, milicjanci, nauczyciele. Pierwsi urzędnicy zajęli na swoją siedzibę ratusz, w którym też zamieszkali. Osadnicy zasiedlili najpierw ulicę Lubelską i Zygmuntowską. Dopiero później zajmowano domy w pobliżu tych ulic. W ślad za pierwszymi osadnikami, podążyli pierwsi szabrownicy, którzy grabili miasto. Tak naprawdę mało kto wtedy wierzył, że Ziemie Odzyskane zostały przydzielone Polsce na zawsze. Liczono się z następną wojną światową i powrotem na przedwojenne terytorium państwa polskiego. Duch tymczasowości ciążył na mieszkańcach tych ziem jeszcze przez wiele lat. W Kołobrzegu wszystko należało zaczynać od początku. Miasto leżało w gruzach. Zniszczenia szacowano na 85-90 procent. Nie działały wodociągi, elektrownia, gazownia. Ucierpiały kościoły i większość budynków użyteczności publicznej. W porcie zniszczone były wszystkie urządzenia brzegowe. W części uzdrowiskowej ocalały nieliczne budynki.
  • Na Parsęcie stał nienaruszony tylko jeden most. Pozostałe wysadzili Niemcy. W samym centrum nie było ani jednego całego domu. Sterczały tylko wypalone kikuty domów. Na ulicach walały się trupy, unosił się fetor rozkładanych ciał. Taki świat oglądali ci, którzy przyjechali tu się osiedlić i ułożyć sobie życie. Dopiero gdy powstał pierwszy posterunek milicji, społeczeństwo poczuło się bezpieczniej. Jak grzyby po deszczu, w parterach wypalonych domów wyrastały restauracje, kawiarnie, bary, sklepy spożywcze i przemysłowe. Nie brakowało jedzenia i wódki. Kwitł handel, także ten czarny. Przyjeżdżało coraz więcej ludzi chętnych do stałego osiedlenia się nad morzem. Zorganizowały się pierwsze partie polityczne i Urząd Bezpieczeństwa. W mieście działała też komendantura radziecka, opiekująca się swoimi żołnierzami, którzy jeszcze przez kilka lat stacjonowali w koszarach i porcie.
  • Po roku 1947, zaczęły się prześladowania inicjatywy prywatnej, a także ludzi politycznie niepewnych . Również władze wojskowe w Warszawie (czytaj także w Moskwie ) miały poważny zamiar zamienić miasto w zamknięty poligon wojskowy, coś na wzór Bagicza i Bornego Sulinowa. Ponoć wtedy, w wielkiej tajemnicy, do Kołobrzegu przyjechał sam marszałek Rokosowski. Na szczęście, ktoś się w porę opamiętał i nie doszło do tego szalonego planu. Władze bezpieczeństwa zaczęły dokładnie patrzeć w życiorysy osiedleńców. Niektórych, uznanych za potencjalnych przeciwników politycznych, wysiedlono poza teren strefy nadgranicznej. Mieszkańców zaopatrzono w zaświadczenia-pozwolenia na zamieszkanie w Kołobrzegu. Zamiast miasto odbudowywać, zaczęto je rozbierać. Realizując narzucone plany uzyskania cegły, przeznaczonej na odbudowę Warszawy, jakby z rozpędu rozbierano domy będące w zupełnie dobrym stanie technicznym. W ten sposób znikły piękne domy na osiedlu przy ulicy Trzebiatowskiej. Rozebrano również trzy kościoły nadające się do odbudowy. Na początku lat pięćdziesiątych w mieście funkcjonowało już kilka zakładów pracy, ruszył port. Rozwijała się powoli baza uzdrowiskowa, najpierw dla dzieci, później dla dorosłych.

ODBUDOWA MIASTA

  • Przełomem dla Kołobrzegu były ostatnie lata pięćdziesiąte. Uchwały Komitetu Ekonomicznego Rządu Polski Ludowej, o odbudowanie miasta z funkcjami uzdrowiska, bazy turystyczno-wypoczynkowej i portu rybackiego, spowodowały szybki i jego rozwój. W Kołobrzegu powstały nowe przedsiębiorstwa państwowe, spółdzielcze i prywatne. Rozwijało się rybołówstwo. Powstała nowa baza balneologiczna w Uzdrowiskach, zakład przyrodoleczniczy, nowe ośrodki sanatoryjne i domy wypoczynkowe. Zbudowano nowoczesny, jak na tamte czasy, hotel Skanpol. Z myślą o turystach, rozwijała się baza morskiej żeglugi wycieczkowej. Przystąpiono do remontu zabytków. W odrestaurowanym prezbiterium kolegiaty odprawiono pierwszą mszę świętą. Natychmiast kilka lat później, mimo protestów Kościoła, wieże i nawy tej świątyni zamieniono na Muzeum Oręża Polskiego. W latach siedemdziesiątych Kołobrzeg stawał się coraz bardziej modny. Zwany był już letnia stolicą Polski. W lipcu i sierpniu zjeżdżało się tu przeszło dwieście tysięcy wczasowiczów.
  • Budowane były ośrodki sanatoryjno-wczasowe. W szybkim tempie zbudowano luksusowy hotel Solny. Państwowe Przedsiębiorstwo Połowów i Usług Rybackich Barka osiągało coraz lepsze wyniki połowowe. Słynne było ze swoich przetworów, na które zakupiono licencje z RFN oraz własnej, znakomicie prowadzonej restauracji rybnej Barka. Powołano przedsiębiorstwo turystyczne Bałtywia, by turystom indywidualnym zapewnić właściwą bazę noclegową i rozrywkę. Powstała również Polska Żegluga Bałtycka z flotą małych statków handlowych oraz promami łączącymi Polskę ze Skandynawią. Zaczynała rozwijać się turystyka mordka. W okresie sezonu letniego, powodzeniem cieszył się Festiwal Piosenki Żołnierskiej, w którym występowały gwiazdy polskiej estrady.
  • Jesienią organizowano na wysokim poziomie artystycznym Kołobrzeskie Wieczory Kameralne. Wielu zwiedzających kierowało swe kroki do Muzeum Oręża Polskiego i do Małej Galerii w kinie Kalmar. W 1972 kolegiata dotychczas użytkowana przez Muzeum Oręża Polskiego, przekazana została na powrót Kościołowi. Jej pierwszy proboszcz, ksiądz Józef Słomski przystąpił do odbudowy świątyni. W 1975 roku, pod murami katedry odbyły się uroczystości, związane z 975 rocznicą erygowania biskupstwa kołobrzeskiego. Wśród episkopatu był również prymas Polski, kardynał Wyszyński i metropolita krakowski Karol Wojtyła, późniejszy papież. Wybudowana na licencji niemieckiej fabryka domów, przyśpieszyła tempo budownictwa mieszkaniowego. Na planie murów średniowiecznego miasta rozpoczęto stawiać dziesięcioklatkowe i dziesięciopiętrowe bloki.
  • Nikt się wtedy nie przejmował, że miasto staje się coraz bardziej brzydsze i pozbawione urokliwego wdzięku. Na szczęście, w porę zwrócili na to uwagę miejscowi architekci. Zaczęto projektować już domy przypominające styl przedwojenny, z mieszczańskimi kamieniczkami. W latach osiemdziesiątych rozpoczęto odbudowę nowej starówki. W tej chwili Kołobrzeg zaliczany jest do najpiękniejszych miast na polskim wybrzeżu. Ma swój styl i urok, który przyciąga rzesze turystów.

KANAŁ YOUTUBE KOŁOBRZEG

Klimatyczny Kołobrzeg 2017
Port Pasażerski
Marina Solna
Kanał Filmowy Youtube Miasta KOłobrzeg

GALERIA FOTO

Kołobrzeg
Kołobrzeg
Inwestycje
Sport
Wydarzenia